Ach ten Heathcliff…

Vi Keeland oraz Penelope Ward są duetem, który tworzy książki, które są bardzo popularne wśród czytelniczek. Właśnie na rynku czytelniczym pojawiła się ich nowa opowieść Zbuntowany dziedzic. Do tej książki przyciąga okładka, na której pokazany jest przystojny mężczyzna, oraz opis. A jak prezentuje się treść? Czy warto ją przeczytać? Spróbuję się z Wam podzielić moją opinią.

On i ona

Gia jest początkującą pisarką, która chciała spędzić spokojne lato w Hampton by pokonać swoją niemoc twórczą i napisać kolejną książkę. Gia jest zwykłą dziewczyną. Niektórzy nazwaliby ją szarą myszką i okularnicą. Mało kto wie, że pod tą fasadą kryje się dziewczyna o ognistym charakterze i ciętym języku. Gia jest bardzo dobrą przyjaciółką i zawsze pomaga swoim przyjaciołom. Nawet jeżeli oznacza to, że będzie musiała pracować jako barmanka w klubie, mimo, że nie ma zielonego pojęcia o serwowaniu drinków.

Tej nocy, gdy udawała, że potrafi zrobić drinka, do baru wchodzi jego właściciel. Gia nie wie, że ten bardzo przystojny, ale również bardzo nieprzyjemny w obyciu mężczyzna to Heathcliff Rushmore, syn bardzo bogatego biznesmena i właściciel baru. Orientuje się trochę za późno, przez co zostaje wyrzucona z pracy. O dziwo po chwili ten sam mężczyzna odwozi ją do domu i proponuje pracę w  barze jako hostessa. Dziwniejsze jest to, że Rush zaczyna coraz częściej bywać w swoim barze i coraz bardziej zaczyna interesować się pyskatą dziewczyną, która zawsze chce mieć ostatnie zdanie. Co z tego wyniknie? Czy Gia powinna się zakochać w kimś, kto nie uznaje miłości a tylko jednorazowy seks? Czy oni mają szanse?

Z miejsca polubiłam głównego bohatera. Chyba to przez to jego imię. Kojarzy mi się z innym, równie nieokrzesanym mężczyzną występującym w bardzo znanej książce. Rush jest okropny, nie miły i zawsze wie czego chce. Wydaje się, że jedyną osobą, która się go nie boi jest Gia. Ta wydawać by się mogło grzeczna dziewczyna nie pozwala Rushowi postawić na swoim. Ich słowne przepychanki sprawiają, że książka bardzo dużo zyskuje w oczach czytelnika. Mimo, że historia jest trochę do przewidzenia i tak chcemy wiedzieć jak to się wszystko skończy. Bohaterowie są bardzo reali, żywi, mają w sobie dużo emocji i namiętności.

Opowieść o Gi i Rushu czyta się bardzo dobrze. Dialogi są dobrze skonstruowane i poprowadzone z dużą ilością humoru. Jest to idealna książka na letni wieczór. Ostrzegam tylko, że gdy zaczniecie ją czytać to nie będziecie mogli przestać. Uważam, że autorki wykonały kawał dobrej roboty tworząc tą książkę i już nie mogę się doczekać następnej części. Bawcie się dobrze czytając tę pozycję. Serdecznie polecam.

 

„Punkt uderzenia. Frontlines. Tom 6”- kolejna część walki Ziemian o przetrwanie w kosmosie

Książka „Punkt uderzenia. Frontlines. Tom 6” pióra Marko Kloosa to powieść z gatunku science-fiction. Pochodzący z Niemiec autor, były żołnierz od zawsze był zafascynowany tym gatunkiem literackim i w tym nurcie tworzy. W jego książkach widać również wojskowe inspiracje obecne w języku i tematyce. Cykl „Frontlines” wydawany w Polsce przez Fabrykę Słów opisuje alternatywny świat, w którym Ziemianie muszą walczyć z inwazją z innej planety.

Kolejne starcie ludzkości z siłami z poza Układu Słonecznego

Inwazja Dryblasów została powstrzymana przez Ziemian, a ich okręty oddaliły się na bezpieczną odległość. Jednak nie jest to całkowity sukces, bowiem wojna nadal trwa, tak przynajmniej sądzi główny bohater serii stworzonej przez Marko Kloosa – Andrew Grayson. To wiszące nad Ziemią niezażegnane zagrożenie wciąż jest realne. Wrogowie nie zrezygnują tak łatwo, szczególnie jeżeli odkryją słabość uzbrojenia Ziemian.

Mimo nowej technologii, specjalnie stworzonej do produkcji okrętów i broni przeciw Dryblasom, niebezpieczeństwo nie maleje, choć siły w walce się wyrównały. Martwi to Andrew Graysona i jego żonę, gdyż to na nich ciąży wielka odpowiedzialność obrony Ziemi i reszty Układu Słonecznego. To on i Halley są dowódcami, więc od ich decyzji zależy przyszłość. Czy uda się im dostatecznie przygotować armię do następnego starcia?

Sytuacja na froncie walki z Dryblasami pogarsza się

Siły Układu Słonecznego spotykają duże straty na bliskim Ziemi Marsie, gdzie giną żołnierze podczas walki z najeźdźcą. Wrogowie ukryci w podziemnych rurach sieją spustoszenie i uszczerbek na cennym uzbrojeniu. W nieustającym niebezpieczeństwie znajdują się też nowe kolonie pozaukładowe, które są oddalone od ewentualnego wsparcia.

Andrew Grayson jako dowódca jest nieustannie zaangażowany na pierwszej linii frontu. Jednak jego zadanie jest o wiele większe niż innych żołnierzy. Ze względu na pełnioną funkcję jego rola jest znacznie większa. To on jest odpowiedzialny za swoich podkomendnych i do jego obowiązków należy ocena sytuacji. Siły Układu Słonecznego ponoszą tak duże straty, że nawet tak niezłomny i waleczny człowiek jak Andrew Grayson zaczyna się zastanawiać, czy ta walka ma sens. Może nie powinien pozwolić armii na dalsze działanie, bo cena jest zbyt wysoka?

Wraz z rozwojem konfliktu napięcie rośnie. Wartka akcja nie pozwala się nudzić. W cyklu „Frontlines” wyjątkowe są opisy bitew i walki, które pozwalają sobie wyobrazić przebieg wydarzeń i wczuć się w zmagania bohaterów. Książka „Punkt uderzenia. Frontlines. Tom 6” jest to więc prawdziwa gratka zarówno dla fanów science-fiction, jak i amatorów militariów.

 

50 twarzy Greya à la Blanka Lipińska

Blanka Lipińska jest twórczynią powieści obfitujących w liczne sceny erotyczne (także brutalne i wulgarne). Jej książki przeznaczone są przede wszystkim dla kobiet. Jest to literatura czysto rozrywkowa. Dotychczasowy dorobek literacki autorki obejmuje trzy powieści:

– „365 dni” (2018),

– „Ten dzień” (2018),

– „Kolejne 365 dni” (2019).

Notka biograficzna

Blanka Lipińska urodziła się w 1985 roku. Z wykształcenia jest wizażystką, a na co dzień zajmuje się m.in. hipnozą oraz promocją nocnych klubów i KSW Ring Girl. Jako autorka książek zadebiutowała w 2018 roku powieścią erotyczną „365 dni”, która szybko stała się bestsellerem porównywanym do kontrowersyjnego utworu „50 twarzy Greya”.

„365 dni”

„365 dni” to powieść, która w błyskawicznym tempie zawojowała polski rynek wydawniczy. Główną bohaterką jest 29-letnia Laura Biel spędzająca wakacje na Sycylii w towarzystwie swojego chłopaka i przyjaciół. Tam zostaje porwana przez Massima Toricellego. To bogaty, przystojny, młody i wpływowy szef sycylijskiej mafii, gwałciciel i morderca, który w najtragiczniejszym momencie swojego życia miał wizję, a w niej zobaczył kobietę swego życia, ideał w każdym calu. Jest przekonany, że kobietą tą jest właśnie Laura, więc – nie namyślając się wiele – porywa ją. Wyznacza czas 365 dni, w czasie których wybranka ma się w nim zakochać. Laura nie jest bynajmniej pruderyjna, a urodziwy porywacz ma liczne seksualne zachcianki.

Autorka łączy wątki kryminalno-sensacyjno-gangsterskie z romansem. Nie stroni od drobiazgowo opisanych scen erotycznych, od których wykwita u czytelniczek rumieniec podniecenia lub wstydu. Zaletą powieści jest prosty styl, który sprawia, że czyta się ją bardzo szybko.

„Ten dzień”

„Ten dzień” to kontynuacja książki „365 dni”. Ciężarna Laura Biel wychodzi za mąż za Massima, który spełnia wszystkie jej zachcianki. Kobieta pławi się w luksusach, ale nad zakochaną parą wisi cień niebezpieczeństw, związanych m.in. z mafijnymi porachunkami oraz rodzinnymi niesnaskami.

Blanka Lipińska kolejny raz próbuje połączyć literaturę sensacyjną z romansową, przy czym w drugiej części serii wyraźnie dominuje ta druga, oczywiście w wydaniu skrajnie erotycznym.

„Kolejne 365 dni”

„Kolejne 365 dni” to najnowsza powieść Blanki Lipińskiej, a zarazem kontynuacja dwóch poprzednich. Tym razem autorka funduje głównym bohaterom wyjątkowo ekstremalne przeżycia. Laura zostaje postrzelona, a sytuacja jest tym bardziej dramatyczna, że kobieta jest w ciąży. Zagrożone jest życie zarówno matki, jak i dziecka, a lekarze widzą szansę na uratowanie tylko jednej osoby. Massimo Toricelli musi wybrać pomiędzy ukochaną kobietą a nienarodzonym potomkiem.

 

 

Kopiowanie treści serwisu zabronione © 2019 Pamiętne książki